RSS
 

Archiwum - Listopad, 2014

My się zimy nie boimy.

07 lis

Idzie zima. Zima zła, zima zimna. Będzie mróz. Będą zawieje, zamiecie i śnieżyce. Będzie niemiłosiernie lodowato. No dobra, trochę przesadzam. Ale tylko trochę, bo i tak zostaniemy wystawieni na próbę. Naszymi przyjaciółmi wkrótce będą, o ile już nie są, katar, kaszel, ból gardła. Nic ciekawego. Mam nadzieję, że uda mi się przechytrzyć tych nieproszonych gości, mam swoje sposoby, choć dopiero sprawdzę czy są one skuteczne.

Dzwoni budzik. Wstaję, wyczłapuję, wypełzam z łóżka. Teren poza kołdrą jest niesamowicie nieciekawy i nieprzyjemny. Bliższe spotkanie z wodą jakoś mnie orzeźwia, ale i tak w dalszym ciągu marzę o powrocie pod koc. Zęby umyte, więc czas na śniadanie. Nie, stop! Od jakiegoś czasu przed śniadaniem obowiązkowa szklanka przegotowanej wody z cytryną. Naprawdę jest dobra. W sumie to mi smakuje. Słyszałam o niej wiele dobrego, czytałam jeszcze więcej. Warto spróbować. Może ten banalnie prosty nawyk jakoś pozytywnie wpłynie na mój organizm. Zobaczymy!

Nadchodzi wieczór. Nareszcie mogę się położyć, posłuchać muzyki i chwilę się zrelaksować. Otwieram okno. Zapraszam do środka zimne powietrze, ale tylko na chwilę. Na sekundę, może dwie. Znowu jest ciepło i tak jest najlepiej. Do ręki biorę kubek. Po brzegi wypełniony jest herbatą z dużą ilością cytryny i miodu. Miodu pysznego, który dodaję do herbaty po jej przestygnięciu. Bo jaki sens dawać miód do gorącego napoju? Żaden, bo przecież wtedy traci on swoje wszystkie najcenniejsze wartości. Po co ten miód? Może to już swojego rodzaju rytuał, bo gdy przychodzi jesień, to na stole zawsze pojawia się i on. Przy przygotowywaniu herbaty stawiam go w roli bohatera głównego. Jest cudowny i pyszny. Najlepszy!

A co z Wami? Macie jakieś swoje sposoby walki z jesienno-zimowymi intruzami w postaci przeziębienia i innych mniej przyjemnych rzeczy?

 
Komentarze (17)

Napisane w kategorii Bez kategorii