RSS
 

Po(d)słuchaj.

24 mar

Popołudnie. Bardzo przyjemne. Patrzę na zegarek. Godzina kolejna minęła. Naprawdę? Tak, dokładnie. Czas gna, nie cofa się. Czyli co to znaczy? Nic. Poważnie? Nie! Trzeba go szanować.

Ostatnio ktoś mi powiedział, że… Jak to było? Że poznanie człowieka… Nie. Że…  Już wiem! Podobno,  dopiero poznanie reakcji człowieka w różnych sytuacjach życiowych pozwala stworzyć prawdziwy obraz jego wewnętrznego ,,ja”. Przesłanie piękne. I wiecie co? I ja głupia łyknęłam to. Nabrałam się. Uwierzyłam jak dziecko! Głupota!
Nie trzeba setek spotkań. Nie trzeba sprawdzania się. Nie trzeba milionów słów, by poznać drugą osobę. Nie trzeba udawania. Nie trzeba docierania do siebie. Wystarczy przeczyścić uszy i słuchać. Słuchać słów, a przede wszystkim ciszy. Słuchać dotyku, oddechu, serca. Słuchać o czym mówi i jak mówi. Słuchać kiedy przestaje mówić i dlaczego nic nie mówi.  Czasem wystarczy dzień. Albo tylko jeden wieczór. Ewentualnie dwa. No dobra może i trzy.
Nie trzeba znać rytuałów drugiego człowieka. Nie trzeba znać rozpiski dnia. Nie trzeba rozmawiać z nim codziennie. Nie trzeba znać jego przeszłości, by dowiedzieć się jaki jest teraz.

Nie wierzycie? Szkoda. Wystarczyłoby tylko posłuchać…

 
Komentarze (4)

Napisane przez w kategorii Ludzie

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~agata

    24 marca 2015 o 18:05

    Nie wiem o co chodzi tak konkretnie, ale jak dla mnie to trzeba o wiele więcej niż jedno spotkanie żeby kogoś poznać :)

     
  2. ~Ania P

    24 marca 2015 o 23:42

    A ja myślę, że nigdy nie jesteśmy w stanie poznać drugiego człowieka, choćby nie wiem co się stało, ile dni i lat z kimś spędzili, ile różnych reakcji zobaczyli, ile kielichów razem wypili, ile rozmów przeprowadzili….

     
  3. ~simply lifetime

    28 marca 2015 o 19:53

    rzadko, bardzo rzadko się to zdarza, ale czasem czuje się, że daną osobę choć znamy krótko, to tak, jakbyśmy znali ją całe życie. jakoś nie bardzo potrafię szybko obdarzyć zaufaniem kogoś, ale pojawiły się w moim życiu dwie osoby, o których wiedziałam, że jeden dzień wystarczył, aby pozostały w moim życiu na stałe… :)

     
  4. ~mała-myśl

    28 marca 2015 o 20:00

    To jest bardzo ciekawe i wiesz co? myślę, że coś w tym może być.. No chyba, że ktoś udaje i chce nas celowo zmylić..