RSS
 

Archiwum - Maj, 2015

Gra.

31 maj

Mówią zwykłe cześć. Uśmiechają się, przechodząc drugą stroną ulicą. Wiem, że już na wejściu każą mi smakować garść kłamstw. Serwują je niczym deser. Mam może jeszcze podziękować? W cholerę z tym. Niech sami się nimi obżerają. Ja rezygnuję.

Mówią Asia. Uważają, że znają mnie tak dobrze. Myślą, że jest w porządku. Myślą, że u mnie jest wręcz wyśmienicie. Może i się nie mylą. Myślałam, że przed nami jeszcze wiele godzin rozmów. Wiele śmiechu, wiele wspomnień. Ale teraz chyba w głębi duszy dziękuję, że jednak zrezygnowali z poznania mnie. Dziękuję, że nie pytają, co jest we mnie. Byłoby jeszcze więcej fałszu. Teraz jest tylko sztuczna serdeczność. Jest sztuczność.  Może tak wypada? Przedstawienie trwa. Mijamy się na ulicy, w sklepie, gdziekolwiek. Znamy swoje imiona. Nic więcej o sobie nie wiemy. Kolejnej szansy nie daję. Dostaną ją nowe twarze. Ciekawe tylko czy je wykorzystamy…

Mówią, że robię głupoty. Są szczerzy do bólu. Czasem się kłócimy albo może i nie. Mówią, że i tak zawsze będą obok. Wycierają łzy i dzielą każdy uśmiech. Kolejne lata razem mijają. Poznaliśmy się przypadkiem albo i nie. Życie osobno nie wchodzi w grę, bo między nami nie ma nawet żadnej gry. Mówią Asia, to wiedzą wszystko. Porównać to można do książki. Przed nimi otwiera się wielka księga. Nigdy nie zadawalali się samą okładką. Dziękuję.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Ludzie